Artykuły 6 minut

Kontrprzeniesienie, czyli inaczej — przeciwprzeniesienie

Kontrprzeniesienie to nie tylko przeniesienie „w drugą stronę”. Trzy historie z gabinetów — o zakupach bielizny, pokusie chwalenia się i salaterce z owocami — pokazują, jak wiele mówi ono o terapeucie i pacjencie.

Marcin Kapturkiewicz

Psychoterapeuta

Kontrprzeniesienie — kolaż z urywków gazety: terapeuta → pacjent (die Gegenübertragung)

Kontrprzeniesienie — kolaż z urywków gazety: terapeuta → pacjent (die Gegenübertragung)

Od przeniesienia do kontrprzeniesienia

Jak pisałem wcześniej w artykule o przeniesieniu (będę używał skrótu P.) — „O zjawisku przeniesienia” — który poprzedza tę treść, chciałem przypomnieć, że P. jest w skrócie tym wszystkim, z czym przybywa pacjent na terapię, w tym wszelakiego typu intencje, takie jak: miłość, nienawiść, pożądanie, lęk, smutek, chęć zniszczenia, chęć obdarowania, oczekiwania, złość, odrzucenie, poczucie krzywdy, wstręt, fantazje, wzorce zachowań oraz myśli wynikające z dziecięcych doświadczeń.

Natomiast kontrprzeniesienie (będę używał skrótu K.) jest nie tylko — jak by się mogło na pierwszy rzut oka wydawać — tym samym, tylko w odwrotnym kierunku, czyli intencjami, które my jako specjaliści wnosimy w relację. Przede wszystkim jest też reakcją emocjonalną psychoterapeuty, pewnego rodzaju kontrdziałaniem aparatu psychicznego na to, z czym my, lekarze, zderzamy się w trakcie sesji — i może przenosić się ono również na nasze życie prywatne. Zygmunt Freud napisał na ten temat, że kontrprzeniesienie to:

"Reaktywne uczucia, pragnienia, oczekiwania i uprzedzenia terapeuty wobec pacjenta." - Zygmunt Freud

Ja bym dodał od siebie, że K. jest nie tylko naszą reakcją na to, co napotkane w gabinecie, i nie tylko sumą uprzedzeń terapeuty do indywiduum, ale jest też reakcją emocjonalną, która może oddziaływać — jak wcześniej napisałem — na całe życie lekarza, zarówno to zawodowe, jak i osobiste, na jego wybory, te świadome i nieświadome.

W tym miejscu chciałbym się zatrzymać i podać przykłady z pracy moich koleżanek i kolegów, jak i swoje.

Zakupy, które nie były potrzebne

I tak na jednej z superwizji koleżeńskich psychoterapeutka opowiadała, że od jakiegoś czasu obsesyjnie została pochłonięta przez robienie zakupów bielizny. Nie znajdowała ku temu realnej potrzeby ani przyczyny, mimo że samo zajęcie było dla niej dość miłym zjawiskiem — dlatego, jak wspominała, na początku nie zwróciła na nie większej uwagi. Jednak w trakcie analizowania jej zaniepokojenia wyszedł na jaw fakt, że pracuje obecnie z dość mocno zaburzoną nastolatką, która w przeszłości była nadużywana seksualnie przez matkę. Zatem agresywne treści z przeniesienia tejże pacjentki odbiły się w kontrprzeniesieniu bezpośrednio na życiu prywatnym terapeutki, która — chcąc zredukować swą nienawiść do kobiet (matki pacjentki) — zamieniła ją na dostarczanie sobie kompulsywnych miłosnych impulsów poprzez zakupy intymnej bielizny, co, jak się okazało, nie było dla niej aż tak potrzebne, a jedynie kosztowne.

W tym przypadku mamy okazję zobaczyć, jak kontrprzeniesienie uruchomiło u terapeutki nienawiść względem obcej osoby i zamieniło się w realne działanie w jej życiu prywatnym. To świetny przykład tego, że K. nie musi być li tylko reakcją odwetową na przeniesienie w kierunku pacjentki, lecz może dotknąć samego lekarza bezpośrednio.

Potrzebujesz rozmowy lub wsparcia?

W Fundacji Zawsze z Wami towarzyszymy ludziom w drodze do zdrowia. Jeśli czujesz, że przyda Ci się wsparcie — skontaktuj się z nami. Pierwszy krok bywa najtrudniejszy, ale nie musisz robić go sam.

Skontaktuj się

Pokusa chwalenia się

Innym świetnym przykładem jest historia z pracy kolegi, u którego uruchomił się negatywny impuls w K., skierowany tym razem bezpośrednio do pacjentki. Opowiadał on, że zawsze przed sesją miał silną, nieodpartą pokusę chwalenia się — a to swoimi butami, które zakładał, a to telefonem, komputerem czy książkami — które to przedmioty układał w gabinecie w taki sposób, aby nie pozostały niezauważone. Jak się okazało, nie zwrócił on uwagi, że z tymi zachowaniami wiążą się jego silne tendencje, by upokorzyć młodą i jeszcze niezbyt zamożną ze względu na wiek pacjentkę. Ta zagadka mściwego przeciwprzeniesienia została rozwiązana, gdyż — jak się później okazało — rodzice pacjentki byli bardzo zaborczy, niechętni jej życiowym decyzjom i chcieli dominować praktycznie w każdej przestrzeni życia swojego dziecka, mimo że była już dorosła.

Naszemu koledze jakoś udało się wyplątać z chęci słownego napominania pacjentki podczas sesji, aby nie powtarzać sytuacji z jej domu, jednak nie oparł się sile własnego kontrprzeniesienia — i kontrolę rodzicielską zamienił na nieświadomą chęć poniżenia dziewczyny poprzez eksponowanie swojego bogactwa, ignorując dokonania pacjentki w jej indywidualnej walce o siebie. To idealny przykład negatywnej postawy w K., która objawiła się w zachowaniu terapeuty, ale — w przeciwieństwie do wcześniejszego przykładu — skierowana została bezpośrednio w stronę pacjentki.

Salaterka z owocami

Ja mogę się z Wami podzielić własnym doświadczeniem w opisywanym temacie kontrprzeniesienia. W związku z tym, że prowadzę praktykę w warunkach domowych — tzn. w mieszkaniu mam gabinet — to niekiedy pewne integralne rzeczy codziennego bytowania uczestniczą i podczas sesji. W tym przypadku były to owoce w salaterce. Kiedyś przyłapałem się na tym, że całkiem nieświadomie przez kilka sesji chowałem to naczynie z jedzeniem akurat przed jednym z pacjentów, czego nie czyniłem w trakcie wizyt innych podopiecznych. Napomnę, że w salaterce zazwyczaj leżało parę jabłek, parę bananów lub śliwek — nic nienormalnego, jak w każdym domu. Jednak wybór akurat tego typu zachowania, jakie wkradło się całkiem nieświadomie do praktyki, uświadomił mi, że musi się za tym kryć moja chciwość, która była odpowiedzią kontrprzeniesieniową na przeniesienie pacjenta.

W późniejszej pracy psychoanalitycznej okazało się, że jego rodzice cierpieli w jego dzieciństwie na niedostatek, co było dla niego nie do zniesienia — faktycznie musiał walczyć w życiu o podstawowe potrzeby, czego wyrazem była moja niechęć, wyrażona właśnie w chowaniu przed nim owoców, czyli jedzenia, podstawowej potrzeby człowieka. Oczywiście później już nie wróciłem do tego, by usuwać coś z oczu tuż przed sesją, a sam incydent musiałem omówić z pacjentem, aby uświadomić mu siłę mojego kontrprzeniesienia, które — nieomówione — mogłoby negatywnie wpłynąć na dalszy przebieg leczenia.

Po co nam kontrprzeniesienie?

Warto zatem, szanowni Państwo, abyśmy — tworząc więź psychoterapeutyczną — doceniali również i przeciwprzeniesienie, czy, jak kto woli, kontrprzeniesienie, gdyż, jak pokazują powyższe przykłady, ma ono ogromny wpływ nie tylko na nas, ale i na naszą pracę. Możemy dowiedzieć się z niego wiele nowego. Możemy dzięki kontrprzeniesieniu zmieniać naszą postawę emocjonalną, czyli podejście, w zależności od potrzeb, a — co moim zdaniem najważniejsze — K. pozwala odnajdywać to, co ukryte zarówno przed samym terapeutą, jak i jego pacjentami.

Trochę jest tak, że aby używać K., należy nie bać się wychodzić z roli — jak w przypadku wspomnianej salaterki z owocami — i omawiać to w trakcie pracy, czyniąc z tego użytek. Przecież w klasycznej psychoanalizie terapeuta porzuca wówczas pożądaną neutralną pozycję, co początkowo uważano za przeszkodę w terapii, ale później Zygmunt Freud i Paula Heimann odkryli terapeutyczne i diagnostyczne korzyści tego zjawiska. Aby psychoterapeuta mógł rozpoznać kontrprzeniesienie, konieczna jest analiza treningowa (samoświadomość) — by uświadomić sobie własne osądy, pragnienia i żale oraz, jak wskazałem, własne zachowania.

Przypis: definicja kontrprzeniesienia za: Flexikon DocCheck — „Gegenübertragung”.

Marcin Kapturkiewicz, Kopenhaga, 22.06.2025 r.

Potrzebujesz wsparcia?

Towarzyszymy ludziom w ich drodze do zdrowia — zawsze z Wami. Napisz do nas, a wspólnie znajdziemy formę pomocy.

Skontaktuj się

Wesprzyj naszą misję

Twoje wsparcie pozwala nam towarzyszyć kolejnym osobom w drodze do zdrowia. Każda darowizna ma znaczenie.

Wesprzyj nas

Podziel się tym artykułem:

Bądź na Bieżąco

Zapisz się do naszego newslettera, aby otrzymywać aktualizacje o naszych inicjatywach, nadchodzących wydarzeniach i sposobach zaangażowania się w działalność naszej organizacji.